Aleksander.


W fotografii ślubnej oraz indywidualnej najbardziej kocham to, że często fotograf staje się, w pewnym stopniu, częścią rodziny. Do wielu moich klientów powracam wielokrotnie, z różnych okazji, spotykam się z nimi podczas ważnych wydarzeń również wśród ich najbliższych oraz przyjaciół. To największy komplement i najpiękniejsza rzecz być świadkiem tylu emocji, rosnącej miłości i radości.
Całkiem niedawno, po niecałych dwóch latach od ślubu Olki i Igora, spotkałam się z nimi ponownie, by przywitać ich maleństwo. Spędziliśmy razem cudowny poranek i aż mi się ciepło na sercu robiło, widząc tak potężną dawkę szczęścia. Czasem wydaje mi się, że do wielu zleceń podchodzę z byt emocjonalnie, ale ciężko jest inaczej, kiedy na swojej drodze spotyka się tylu fantastycznych i dobrych ludzi.
Dziękuję, że mogę być częścią Was! Wypełniajcie moje życie już do końca, bo dzięki Wam każda pasja nabiera większych rumieńców i kształtu (: