It will be blooming.

Kilka dni temu wykonywałam małe testy świeżutkiej Cindy. Zawsze przepadałam za pracą z niewprawionymi modelkami, pozwalają wyciągnąć z siebie to, czego jeszcze nigdy nie widziały na żadnym ze swoich zdjęć, pozwalają odetchnąć nowym powietrzem, nie grają, po prostu są. Takie najprawdziwsze, obdarte z tajemnic, trochę nieśmiałe, zupełnie nagie. Nie mają wyćwiczonych przed lustrem min i to ty stajesz się pierwsza osobą, która zaczyna rozmawiać z ich wnętrzem. Uwielbiam oglądać jak podczas sesji rosną razem ze swoją pewnością siebie, zaczynają uwalniać emocje, odprężają się, chcą więcej. Tak bardzo zawsze kochałam te świeże twarze.

A few days ago I made a small tests of freshly Cindy. I always liked working with aspiring models. They allow you to take from them what they have never seen on any of their pictures. Allow you to breathe new air. They don't play, they just are. Such real, stripped of their secrets, a little shy, completely naked. They have no trained posing in front of a mirror and you become the first person who start talking with their inside. During the session I love to watch how they grow together with their confidence, they begin to release emotions, relax themselves, want more. Always loved those fresh faces.

 
 

model: Cindy Cederlund

Home of my dreams...

Dlaczego  łosie? Jedno z najczęstszych pytań, jakie kiedykolwiek otrzymałam, to "dlaczego łosie?". I jest to jedyne pytanie, na ...