Cupcakes. [PL]


Wedle złotych zasad przykładności, lepiej będzie jak nie pokażesz swojej prawdziwej twarzy w obliczu złości i gniewu, bo moralność społeczna nie uwzględnia nerwowej żyłki na czubku czoła, przebierania palcami i obelżywości syczanych przez zęby. "Calm the fuck down". Wiedź proste życie, pielęgnuj swój ogród tolerancji, pij herbatę z mlekiem, w angielskim stylu, z paluszkiem w powietrzu, nóż w plecy wbijaj powoli, po cichu, przy świadkach, w mroku niewiedzy ofiary, z każdym dniem dociskaj jeszcze mocniej, i tak nic nie poczuje. Nie spiesz się, swoje czyny trzeba analizować w rozwadze, na szczyptę szaleństwa pozwól sobie pod koniec miesiąca, błądząc owiecznie po centrum próżności i bezwstydu. Bądź małą marionetką, kochaj swoje sznurki, kochaj wszystko to, co wprawia twoje kończyny w okazały balet ignorancji delikatnie podszytej niedbałą troską o to, co nieco dalej, niż twe zgrabne taneczne stopy sięgają. Tupnij, nagłośnij swoją obecność i wykonaj pokazowy pląs.



model: Felicia

You're my yesterday. [PL]

Jesteś moim wczoraj. Moim niedokończonym życzeniem, moją niedopowiedzianą historią, urwaną puentą. Setki mil od siebie grzebiemy swoją naiwność, na bezdechu wyliczając swoje winy. Teatr jednego widza. Odstępuję nań swój bilet. Już nigdy nie dotkniesz mojej duszy.


model: Anna Petk

White dreams. [PL]

Szwecja w moich oczach, zanim jeszcze moja noga tu stanęła, była w pewien sposób wzorem każdej pory roku. Przyczyniła się do tego książka Dzieci z Bullerbyn, którą tak bardzo kochałam w dzieciństwie i jako jedyną przeczytałam ok dwadzieścia razy. Historie tych dzieciaków niesamowicie działały na moja wyobraźnię. W konfrontacji z rzeczywistą Szwecją muszę przyznać, że nie rozczarowałam się ani trochę. Wiosna jest tu pachnąca i kolorowa, lato bajowe, jesień niezwykle złota, no i w końcu zima potrafi zapierać dech. Mimo, iż dzisiejsze zimy nie są takie jak kiedyś, mimo iż szwedzkie południe zawsze jest mniej zimowe, niż reszta kraju, to obrazki, kiedy już spadnie śnieg, powodują bezmiar radości, niczym u małego dziecka oraz prawdziwą ucztę dla oczu. Mam kilka moich małych, szwedzkich marzeń związanych z każdą porą roku, w której przyjdzie mi tutaj żyć, jednak przy okazji ich spełniania będę czynnie robić to, co kocham najmocniej... no właśnie. Ochoczo wykorzystam każdą masochistkę chętną na prawdziwie moje kadry. Kroczek po kroczku, będzie coraz śmielej (:











model: Felicia

Waiting game. [PL]

Pochmurny poranek przywiódł jej na myśl gorycz ostatnich tygodni. Dudniąc palcami po szybie, ignorując koty próbujące bezskutecznie skraść jej uwagę, zaglądała w nicość swojej duszy. Nicość, która wymalowywała na jej twarzy coraz wyraźniejszy obraz rozczarowania. Nie czeka na jutro. Pogrążona w dzisiaj, reguluje swój chłodny oddech, zatapiając się w bezmiarze ciszy uwydatniającej obojętne stukanie serca.


 
model: Felicia

- Say goodbye. - No, say hello! [PL]

To nie kolejne noworoczne postanowienie. Nie potrafię się ich trzymać, bo nie lubię być zmuszana do czegokolwiek. Nawet przez samą siebie. To reinkarnacja starego bloga, który z przyczyn, nazwijmy to, technicznych obumarł nieco razem z moją stroną. Kroczek po kroczku naprawimy wszystko. Zaczynam od najprostszego, tudzież bloga, bo zaczęliśmy rok pięknymi portretami z przepiękną Felicią i aż korci, żeby się nimi podzielić (:
Obiecywałam sobie po stokroć, że regularność postowania zachowam. To samo zresztą miało się tyczyć pisania, jednak ostatni rok, jak już wcześniej wspominałam, był właściwie tylko dla mnie, na poukładanie niepoukładanego. Dziś nie obiecuję, acz na pewno się postaram, bo obiecałam sobie, że ten rok upłynie pod znakiem większej ilości tworów, niż w ostatnim czasie. Lycka till, Łosiu.

Witam na nowo. Niech się dzieje!



Model: Felicia